okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

twojmedyk.pl

sportportal.pl

trasymasy.pl

Reklama

pierwszy rower
pierwszy rower
strona główna >> Podróż do kraju szczęśliwych ludzi

nowości

Elektryzujące urządzenie

Adapter Busch + Muller E-Werk służy do zasilania urządzeń elektronicznych (np. GPS, smartphone) energią dostarczaną z piasty z prądnicą. Gdy... »

Ciuszki pod spód

Accent pokazał dwie damskie „potówki”: koszulki Elene Lady w wersji z krótkim lub długim rękawem zostały wykonane z... »

Restrap: Torba podsiodłowa Restrap (14 litrów)

Pochodząca z Wielkiej Brytanii (a dokładnie z Yorkshire, czym dumnie się chwali) rodzinna firma, w swych przeznaczonych do bikepackingu torbach... »

Basama: Basama Sakpak uprząż + drybag (19 litrów)

Drugi w tym numerze zestaw do bikepackingu pochodzi z Czech i składa się z dwóch osobno sprzedawanych produktów: mocowanej do... »

poradniki

Szosą w teren

Rowery typu gravel właśnie przeżywają swoje pięć minut. Będąc swoistą wariacją na temat roweru szosowego i przełajowego, mają być... »

Na szlaku >> Dania


Podróż do kraju szczęśliwych ludzi

Radomił Maślak
Zachód słońca nad kopenhaskim kanałem
Dania to podobno kraj najszczęśliwszych ludzi na świecie i ponoć zamiłowanie do rowerów jest tego jedną z przyczyn. W ciągu kilkunastu dni ostatniego lata chcieliśmy się przekonać, czy podróż przez ten kraj może i nam dać odrobinę szczęścia. 
 
Po kilku godzinach jazdy w zatłoczonym pociągu razem z Maćkiem, moim kilkunastoletnim synem, wysiadamy na końcowej, niewielkiej stacji PKP w Świnoujściu. Jest sobotnie, słoneczne, lipcowe popołudnie i choć do zachodu jeszcze daleko, musimy ubrać cieplejsze bluzy, gdyż chłodny wiatr od morza wywołuje gęsią skórkę na nieosłoniętych częściach naszych ciał. Mamy jeszcze sporo wolnego czasu do wypłynięcia naszego promu, a terminal jest na wyciągnięcie ręki, zatem niespiesznie zakładamy sakwy na rowery i postanawiamy zrobić zakupy w pobliskim sklepiku. Przy kasie przeżywam szok… Nie mam portfela, a wraz z nim całej naszej gotówki, kart kredytowych oraz dowodu osobistego! Pełen najgorszych myśli, staram się szybko przypomnieć, kiedy straciłem z oczu torbę, w której się znajdował. Być może przy wyładowywaniu bagaży z pociągu? Zdenerwowany dzwonię do Poznania, do teściów, u których mieliśmy przystanek w naszej podróży. Kilkanaście minut niepewności i… jest! Znalazł się. Odczuwam ulgę, ale jestem wściekły na siebie, gdyż bez portfela dziś nie wypłyniemy do Szwecji. Teść zobowiązuje się dostarczyć portfel następnego dnia, natomiast ja pędzę do terminalu przebukować prom. Na szczęście nie ma z tym dużego problemu. Teraz jeszcze tylko trzeba zorganizować jakiś nocleg w Świnoujściu… Nie jest łatwo, gdyż mało kto jest chętny wynająć pokój osobom bez gotówki i dokumentów, za to w pełni sezonu. Na szczęście po przeszukaniu internetu udaje się znaleźć ośrodek wczasowy, w którym recepcjonistka zgadza się nas przyjąć. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 


Zdjęcie: Radomił Maślak