okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

twojmedyk.pl

sportportal.pl

trasymasy.pl

Reklama

pierwszy rower
pierwszy rower
strona główna >> Bez wiz do Grodna

nowości

Limitowane buty

Rowerzyści uwielbiają limitowane edycje produktów – przynajmniej ci, którzy wyszukują nowości dla „Rowertouru”!... »

W drogę z ukochanym...

… pieskiem. Basil – znany producent sakw, koszy i akcesoriów do rowerów miejskich, zaprezentował koszyk na bagażnik,... »

Laweta dla cyklisty

Polska myśl techniczna nie ustaje w poszukiwaniach swojej niszy w rowerowym świecie. Mamy już świetne przyczepki pod sakwy, mamy sakwy, a... »

Dla wymagających

Nowa opona w rodzinie Schwalbe Marathon: GT Tour łączy zaawansowaną ochronę przed przebiciem (6/7 w skali Schwalbe Protection) z nowym profilem... »

Składak na doby

Słynne składaki amerykańskiej firmy DAHON będzie można w tym sezonie nie tylko kupować, ale też wypożyczać. Dzięki możliwości złożenia... »

Skutecznie i bez obijania

Zapięcie Axa Holding 1000 wyróżnia się możliwością wygodnego złożenia do niewielkich rozmiarów i umocowania na przykład na... »

poradniki

Lekka i oddychająca

Nikt z nas nie lubi, gdy mokra od potu odzież lepi się do ciała. Korzyści, jakie płyną ze stosowania termoaktywnego ubioru przemawiają za tym,... »

Qeridoo Kidgoo 2

 rowertest >> Qeridoo Kidgoo 2 »

Na szlaku >> Polska, Litwa, Białoruś


Bez wiz do Grodna

Tomasz Stafiej
Granica polsko-litewska w Berżnikach
Podróżować na rowerze można w różny sposób. Jedni preferują wielodniowe wyprawy z pokaźnymi sakwami, kryjącymi pełen ekwipunek kempingowy. Inni wolą wyjazdy krótsze, z minimalną ilością bagażu i wcześniej zarezerwowanymi noclegami. Ten sposób podróżowania daje swoistą przyjemność jazdy po wszelakich trasach i nawierzchniach, a przy tym jazdy dość szybkiej, lekkim przecież jednośladem.
 
W ramach tej preferowanej przeze mnie koncepcji i uwzględniając ograniczenia urlopowe, z kilkutygodniowym wyprzedzeniem zacząłem przymierzać się do kolejnej wyprawy. Na początku wybór padł na Puszczę Białowieską – kilkakrotnie wcześniej odwiedzaną – tym razem w wariancie wjazdu na jej białoruską część. Starając się zdobyć wiedzę o sposobie pozyskania i kosztach zezwolenia na taki wjazd, doszedłem jednak do wniosku, iż możliwość ruchu bezwizowego dla regionu Grodna, wraz z końcowym odcinkiem Kanału Augustowskiego, wygląda od strony turystycznej znacznie bardziej pociągająco. Co więcej, zauważyłem, że na Białoruś można wjeżdżać dedykowanymi przejściami zarówno na granicy tego kraju z Polską, jak i Litwą, co pozwoliło na wytyczenie trasy przez Polskę i Litwę.
Na wspólny wyjazd namówiłem Zygmunta i Artura, a niedługo później także Wojtka i Renatę – onegdaj przemierzaliśmy wspólnie Islandię z jednym z biur turystyki rowerowej. Kolegialnie zaakceptowany zarys wyprawy polegał na przejeździe pociągiem TLK „Hańcza” do Suwałk i dotarciu już na rowerach pod granicę litewską. Następnego dnia mieliśmy przybyć do Druskienik (drugi nocleg) i wreszcie kolejnego dnia – do Grodna na ostatnie dwa noclegi. Kupiliśmy bilety na „Hańczę” tam i z powrotem i zarezerwowaliśmy noclegi, korzystając z serwisu booking.com. Wybraliśmy noclegi budżetowe, ale o sprawdzonej renomie na podstawie ocen. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”

 



Zdjęcie: Tomasz Stafiej