okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

twojmedyk.pl

sportportal.pl

trasymasy.pl

Reklama

strona główna >> Polodowcowy oz i 11 jezior

nowości

BCM Nowatex Vezuvio Vento Black

Jesienią zeszłego roku w nasze ręce wpadła najnowsza kurtka polskiej marki Vezuvio (BCM Nowatex). Vento Black to lekka i wszechstronna kurtka... »

poradniki

Z duchem czasu

To, co starsze, nie zawsze jest lepsze. Czasem warto przełamać swój lęk i przykładowo przejechać się na rowerze z 29-calowymi kołami.... »

rowerem po parkach narodowych >> Wielkopolski Park Narodowy


Polodowcowy oz i 11 jezior

Marek Rokita
Na szlaku nad Wartą
Pięć lat temu uznaliśmy go za najlepiej dostępny dla rowerzystów park narodowy w Polsce i to od niego rozpoczynamy nasz nowy cykl. I mimo że, niestety, od tego czasu nieco się w tym względzie zmieniło, wciąż jest to miejsce bardzo tłumnie przez cyklistów odwiedzane. Nie tylko ze względu na bezpośrednie sąsiedztwo Poznania.
 
W ankiecie do artykułu „ZaParkuj i jedź” („Rowertour” nr 6/2013), w którym podsumowałem dostępność polskich parków narodowych dla rowerzystów, dyrekcja WPN zadeklarowała warunkową dostępność szlaków pieszych. Na tych zasadach rowerzyści poruszali się po Wielkopolskim Parku Narodowym przez dziesiątki lat. Okazuje się jednak, że dziś zasady są inne – dla cyklistów przeznaczone są wyłącznie szlaki rowerowe oraz ogólnodostępne drogi publiczne. Informacja na ten temat jest głęboko zakonspirowana na stronie internetowej WPN, w zakładce „Organizacja imprez turystyczno-rekreacyjnych, ognisk”. Można tam przeczytać Regulamin udostępniania Wielkopolskiego Parku Narodowego, wydany w formie zarządzenia dyrektora WPN. Zarządzenie jest tegoroczne, choć podobno sama zasada starsza. Dlaczego uniemożliwiono warunkowe poruszanie się rowerem po szlakach pieszych? Jak zawsze w takich wypadkach, decyzja motywowana została troską o bezpieczeństwo. Rzekomo winę ponoszą sami rowerzyści, zachowujący się nieodpowiedzialnie i zagrażający spacerowiczom. Chodzi zwłaszcza o amatorów jazdy górskiej, do której można znaleźć tu warunki, jak na tę część Polski, wręcz niewiarygodne. Z jednej strony można narzekać na brak zrozumienia ze strony kierownictwa WPN, lecz z drugiej, trudno nie zauważyć, że liczba rowerzystów jeżdżących „szybko, ale bezpiecznie” niepokojąco rośnie. Tak czy owak, najciekawszy fragment WPN dziś nie jest już legalnie dostępny dla amatorów jazdy rowerem. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 


Zdjęcie: Marek Rokita