okładka
okładka
strona główna w numerze nagroda Rowertouru kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

strona główna >> Rowerem przez pustynię rzeką, której nie ma

nowości

Oryginalny trenażer

Trenażery mają swoich zaciekłych wrogów i tych, którzy traktują je jako zło konieczne. Rzadko kto trenuje w domu, bo lubi –... »

Powrót M-BIKE’A

Pamiętacie polskiego producenta rowerów o nazwie M-BIKE, który kilka lat temu zniknął z rynku? Marka pochodząca z Jabłonnej koło... »

NuVinci zmienia nazwę

Znane piasty planetarne z bezstopniową regulacją przełożenia od tego roku będą dostępne pod nową nazwą: Enviolo. Piasta we... »

Otwieracz dla cyklisty

Na rynku pojawił się kolejny gadżet dla wielbicieli „niebieskiego” producenta akcesoriów rowerowych i outdoorowych, czyli marki... »

Kurtka w kolorze fluo

Firma Accent pokazała nowe kurtki uszyte z trójwarstwowego materiału z membraną Zero Wind. Przedni panel odblaskowy został wykonany z... »

FLR w Polsce

Buty włoskiej marki FLR mogą być interesującą alternatywą dla obuwia droższych producentów. Widoczne na zdjęciu turystyczne buty MTB... »

poradniki

Na Śnieżnik grubasem

Nienawidzę zimna. Od kiedy pamiętam, zawsze byłam zmarzluchem. Zimne ręce i stopy to moja zmora, a gdy tylko przychodzą pierwsze jesienne... »

Na siodełku bez bólu

Przygoda z rowerem zaczyna się w chwili, kiedy pierwszy raz na nim siądziesz i poczujesz więź, która pozostanie do końca życia.... »

Korespondencja >> TransNegev’2017


Rowerem przez pustynię rzeką, której nie ma

Marcin Jakub Korzonek
Prawie na całym obszarze pustyni Negew obowiązuje zakaz wstępu
W siódmym dniu po akcie stworzenia świata Bóg odpoczywał. Na pamiątkę tego wydarzenia wyznawcy judaizmu obchodzą dzień święty, czyli szabat. Rozpoczyna się on w piątek wieczorem i trwa do zachodu słońca w sobotę. Żydzi w tym czasie nie tylko wypoczywają (podobnie jak chrześcijanie świętują niedzielę), ale wręcz mają nakaz radości, zwany oneg szabat (hebr. radość soboty).
 
W czasie szabatu oraz innych świąt religijnych muszą się powstrzymywać od szeregu czynności, zwanych melachot. Na ich liście znajdziemy 39 głównych kategorii, obejmujących tak oczywiste prace, jak oranie, szycie, budowanie czy burzenie. Ortodoksyjny żyd nie może też zrywać owoców oraz kwiatów, łupać orzechów, mielić kawy, zawiązywać i rozplątywać supełków, a nawet włączyć światła. Ba! Nawet rozbicie namiotu podlega pod kategorię „budowania domu”. Dla podróżników przybywających do Izraela znacznie istotniejszy jest nakaz powstrzymywania się od podróży, oznaczający niedziałającą w świąteczne dni komunikację miejską. 
To właśnie dlatego 5 października 2017 roku, po wylądowaniu o świcie na lotnisku Ben Guriona odbijam się od zamkniętej kasy kolejowej. Jest Sukkot czyli Święto Szałasów – z lotniska kursują jedynie prywatne taksówki. Dla rowerzysty, który przyleciał ze swoim rowerem, teoretycznie nie jest to problem, bo posiada własny środek transportu. Wystarczy go tylko wyjąć z pudła i skręcić w całość. Niestety, izraelscy drogowcy nie przewidzieli takiego rowerowego scenariusza. Jedyna droga prowadząca w kierunku stolicy – Tel Awiwu to trzypasmowa autostrada. No cóż… kolejny kamyczek doświadczenia ląduje w moim globtrotersko-rowerowym ogródku. Pedałuję ile sił w nogach pasem awaryjnym, modląc się w duchu, aby nie spotkać policji. Na pierwszym zjeździe uciekam na zwykłą drogę i wczesnym rankiem melduję się w hostelu Abraham.
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”


Zdjęcie: Marcin Jakub Korzonek