okładka
okładka
strona główna w numerze nagroda Rowertouru kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

strona główna >> Śnieżna kołderka na stole

poradniki

Hamak podróżny

Miłośnicy włóczęgi nie tylko na dwóch kółkach z pewnością docenią nowe możliwości, jakie niesie zaopatrzenie się w... »

Prezent dla cyklisty

Szał świątecznych zakupów w pełni. Kto jeszcze nie zdobył kompletu prezentów dla rodziny i znajomych, ten nie uniknie kolejek, w... »

Karta podarunkowa

Do niektórych rowerzystów bardzo trudno dopasować prezent. Część wszystko już ma, część jest bardzo wybredna co do jakości i... »

Espresso na wyprawie

Pamiętacie smak kiepskiej kawy zalanej nie do końca zagotowaną wodą? Miłośnicy kawy na rowerowych wyprawach przeżywają katusze, a przecież... »

Bielizna termoaktywna

Bardzo ważny, a jednocześnie stosunkowo niedrogi element rowerowego stroju, czyli bielizna termoaktywna, jest dostępny w wielu konfiguracjach... »

Kolejna lampka na tył

Jestem zwolennikiem teorii, że tylnych lampek nigdy za wiele. Im bardziej nocny rowerzysta przypomina choinkę, tym większa szansa na to, że nie... »

Miska magnetyczna

Prezent dla majsterkowiczów i tak zwanych poszukiwaczy, którzy – serwisując swój rower – sporo czasu marnują na... »

Sakwa miejska

Na dojazdy do pracy, na zakupy czy do ulubionej kawiarni zamiast sakwy wyprawowej lepiej wybrać coś mniej rzucającego się w oczy i... »

Bez niego nie ruszysz

Każdy przejechany przez nas kilometr zostawia nieodwracalny ślad na powierzchni elementów napędu. W związku z tym niezbędna jest co... »

Qeridoo Kidgoo 1 Sport

Nowa przyczepka niemieckiej firmy Qeridoo Kidgoo jest dostępna w czterech wersjach (kombinacji jedno- i dwuosobowej, standardowej oraz Sport) oraz w... »

Na szlaku >> Góry Stołowe


Śnieżna kołderka na stole

Tomasz Larczyński
Odpłużony kawałeczek Kręgielnego Traktu w Karłowie
W poprzedniej relacji [„Rowertour”, nr 9/2017] poddałem ocenie pomysł mikrowyprawy polegającej na wyjeździe z Trójmiasta w góry na jeden dzień, z dwiema nocami w pociągu, pokazując zarazem bardzo udaną – moim zdaniem – praktyczną realizację. Ponieważ w następstwie mego wyznania nikt mnie do domu bez klamek nie zapakował, podbijam stawkę: w góry na jeden dzień. Lecz w środku zimy.
 
Jak poprzednio, tak i tutaj na swą obronę mam parę względnie racjonalnych argumentów. Zima nad morzem to nieustanne pasmo siąpawicy w okolicach zera pod warstwą chmur spasionych jak po wybuchu wulkanu. Na piękne śnieżne zaspy trudno liczyć, skoro temperatura Zatoki Gdańskiej jeszcze w grudniu jest niewiele niższa niż w maju. Chcąc zatem przypomnieć sobie, jak wygląda rzeczywistość w wariancie odblaskowym, pozostaje gdańszczaninowi wybrać się w góry, a że zimą sytuacja rodzinna nie zmienia się przecież w stosunku do lata, to i w tym przypadku trzeba ratować się mikrowyprawami na bilecie weekendowym Intercity. Efekty bardzo sobie chwalę, choć dziwnym trafem trudno mi namówić kogokolwiek na współradowanie się tymiż. Docierająca w ferie szkolne do Kudowy grupa wagonów z TLK Sudety sama wskazała mi cel podróży: Góry Stołowe, w które – choć na piechotę obszedłem w nich każdy kamień po obu stronach granicy – na rowerze jeszcze nie dotarłem, nie licząc symbolicznego zakosu w Zawory, opisanego zresztą w pierwszej mojej relacji w „Rowertourze” [nr 9/2013]. 
Po miłym przebudzeniu w pociągu na naszej „kolei snów”, czyli linii kolejowej Kłodzko – Kudowa, zlustrowałem przesuwające się nieśpiesznie za oknami okolice przełęczy Polskie Wrota i skonstatowałem, że trzeba będzie przyjąć plan B, jeśli chodzi o wybór trasy. Tę na zimę przygotowuję zwykle w dwóch wariantach, w zależności od tego, czy pokrywa śnieżna umożliwia jazdę nieprzetartymi szlakami, do których zalicza się też przedeptanie na szerokość stopy jednego piechura. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”


Zdjęcie: Tomasz Larczyński