okładka
okładka
strona główna w numerze nagroda Rowertouru kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

strona główna >> 7/2017 >> 7/2017 >> Korba może się złamać

nowości

Więcej światła

CatEye – japońska marka produkująca elektroniczne akcesoria rowerowe (głównie liczniki i lampki) odświeżyła swoją kolekcję... »

Toster turystyczny

Zabieranie ze sobą na wyprawę tostera może się wydawać sporą przesadą, jednak warto się dłużej zastanowić nad tym pomysłem. Gdy... »

Miejskie Shimano

Rowery typu Urban nie są często spotykane na polskich ulicach, ale zawsze przykuwają uwagę w katalogach: niegrzeczne, interesujące,... »

Pirelli dla cyklistów

Włoska marka opon samochodowych po latach przerwy powraca do rowerowego peletonu. Na początku ubiegłego wieku opony Pirelli jeździły w rowerach... »

Nowa kolekcja

Endura pokazała ubrania na sezon 2018, wśród których od razu wpadła mi w oko bluza Hummvee Hoodie 2018 – cywilny wygląd,... »

Gruby bagażnik

Szukasz bagażnika dostosowanego do naprawdę szerokich opon? Fatrack od Krossa został zaprojektowany do zadań specjalnych, gdy zwykłe gumy to... »

poradniki

Między biegami

W 2017 roku amerykańska marka SRAM ogłosiła wszem i wobec śmierć przedniej przerzutki. Hasło przyjęto z dużą ekscytacją, zwłaszcza w... »

Rowerowa Baza Podjazdów >> Karkonosze: Modré sedlo


Korba może się złamać

Michał Książkiewicz
Najtrudniejszy czeski podjazd szosowy?
Wakacyjne miesiące to czas intensywniejszych wyjazdów poza granice Polski. Co powiecie zatem na najtrudniejszy czeski podjazd szosowy? Do tego wcale nie musicie zapuszczać się daleko. Wystarczy przekroczyć granicę na Okraju, a grawitacja sama doprowadzi Was do początku największej czeskiej kolarskiej ściany – podjazdu na Modré sedlo.
 
Wycieczkę na tę przełęcz warto rozpocząć na samym dole, w miejscowości Svoboda nad Úpou, bo przez samo centrum tego niewielkiego miasteczka przebiega poziomica 510 metrów n.p.m. Przełęcz Modré sedlo leży zaś na wysokości 1511 metrów n.p.m., czyli dokładnie kilometr wyżej. Co ciekawe, przez pierwsze 2/3 drogi zrobimy tylko 1/4 różnicy wzniesień. Nie będzie przesadą, gdy napiszę, że 12,5 kilometra tej trasy to rekreacyjna sielanka, zaś pozostałe 6,5 to prawdziwa rzeźnia wyciskająca pot i łzy. Idealne miejsce, aby zobaczyć, jak duże spustoszenie w kondycji zrobił brak regularnego zimowego jeżdżenia.
Na pierwszych metrach podjazdu przekraczamy szerokim mostem leniwie toczącą swoje wody Úpę. Potok niespiesznie przesącza się między kamieniami na dnie, dałoby się przejść suchą stopą po otoczakach. Most wydaje się być zbudowany aż nazbyt wysoko, góruje mniej więcej na wysokości pierwszego piętra okolicznych chałup. To jednak nie przesada, lecz konieczność wymuszona siłami przyrody. Niedawno Krkonošský národní park opublikował zestawienie wszystkich wielkich powodzi w Karkonoszach. Na historycznych zdjęciach możemy obejrzeć ogromne zniszczenia, jakie co kilka lat przynosiła wielka woda. W pamięć zapadły mi opisy powodzi z lat 1882, 1897, 1900, 1903, 1905, 1926, 1937, 1941, 1965, 1977,1978, 1994, 1997, 2000, 2006 i ostatniej z 2013 roku. Kilkumetrowe wezbrania nie należały do rzadkości, a woda wielokrotnie zrywała nie tylko mosty, ale i sporą część nawierzchni szosy na Okraj wraz z leżącym pod nią nasypem. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 


Zdjęcie: Michał Książkiewicz