okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

twojmedyk.pl

sportportal.pl

trasymasy.pl

Reklama

strona główna >> 7/2017 >> Lud na zawsze ukryty

nowości

BCM Nowatex Vezuvio Vento Black

Jesienią zeszłego roku w nasze ręce wpadła najnowsza kurtka polskiej marki Vezuvio (BCM Nowatex). Vento Black to lekka i wszechstronna kurtka... »

poradniki

Z duchem czasu

To, co starsze, nie zawsze jest lepsze. Czasem warto przełamać swój lęk i przykładowo przejechać się na rowerze z 29-calowymi kołami.... »

Reportaż >> Islandia


Lud na zawsze ukryty

Magda Lu Łukasiak
Przemierzając Islandię, można spotkać wiele opuszczonych miejsc – część z nich jest uważana za domy elfów
W islandzkich legendach o elfach i ukrytym ludzie jest i psychologia, i miłość do natury, i szacunek do niej, i strach przed urbanizacją, i pogańskie przesądy, które oparły się ekspansji chrześcijaństwa oraz nowoczesności. Nie chodzi tu jednak o wiarę w baśniowe jednookie kreatury, ale o filozofię i tradycje jednego z najbardziej fascynujących kulturowo krajów świata.
 
Na Islandii w elfy wierzy się trochę jak w Boga. Nie ma dowodów na ich istnienie, ale jeśli na trasie nowej autostrady leży kamień zamieszkany przez „ukryty lud”, drogi już się tam nie buduje. – Tych kamieni nie wolno dotykać, bo wtedy elfy mogą nam zaszkodzić – mówi Ari, 29-letni pracownik przetwórni ryb, którego spotykam w Hellissandur. – Raz wskoczyłem na taki w naszym ogrodzie. Spadłem, pokaleczyłem się, miałem zdarte i posiniaczone kolana, przez kilka dni musiałem zmieniać opatrunki. Do tej pory zastanawiam się, czy to dlatego, że elfom nie spodobała się moja zabawa. 
Nawet ci, którzy śmieją się z takich opowieści, coś słyszeli, widzieli albo czegoś się domyślają. Po to właśnie pojechałam na Islandię: żeby skonfrontować niewiarygodne, często śmieszne, dziwne, a czasem straszne historie z rzeczywistością ludzi, którzy zamieszkują tę fascynującą, coraz bardziej popularną turystycznie, ale nadal tajemniczą część świata. Przekonuję się, że niemożliwe jest odnaleźć elfy. Znajduję za to niezwykłych ludzi na bezdrożach, pustkowiach, w maleńkich domkach. Ci ludzie to wyjątkowe historie, które składają się na obraz kraju, który stoi w dziwnym rozkroku między nowoczesnością i rzadko spotykaną otwartością umysłów a wiarą w legendy osadzone w pogańskim folklorze. 
– Tak, słyszałam o ludziach mieszkających w kamieniach – opowiada Gudrun Sigriks Sigurdardottir, 65-letnia mieszkanka Þorlákshöfn, która wraz z mężem Karlem Sigmarem Karlssonem prowadzi nadmorską tawernę. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Magda Lu Łukasiak