okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

twojmedyk.pl

sportportal.pl

trasymasy.pl

Reklama

pierwszy rower
pierwszy rower
strona główna >> 8/2012 >> 8/2012 >> Rowerzyści w zgodzie z... narciarzami

nowości

Elektryzujące urządzenie

Adapter Busch + Muller E-Werk służy do zasilania urządzeń elektronicznych (np. GPS, smartphone) energią dostarczaną z piasty z prądnicą. Gdy... »

Ciuszki pod spód

Accent pokazał dwie damskie „potówki”: koszulki Elene Lady w wersji z krótkim lub długim rękawem zostały wykonane z... »

Restrap: Torba podsiodłowa Restrap (14 litrów)

Pochodząca z Wielkiej Brytanii (a dokładnie z Yorkshire, czym dumnie się chwali) rodzinna firma, w swych przeznaczonych do bikepackingu torbach... »

Basama: Basama Sakpak uprząż + drybag (19 litrów)

Drugi w tym numerze zestaw do bikepackingu pochodzi z Czech i składa się z dwóch osobno sprzedawanych produktów: mocowanej do... »

poradniki

Szosą w teren

Rowery typu gravel właśnie przeżywają swoje pięć minut. Będąc swoistą wariacją na temat roweru szosowego i przełajowego, mają być... »

Rowerowa Baza Podjazdów >> Łysa Góra


Rowerzyści w zgodzie z... narciarzami

Michał Książkiewicz
Szosa w końcówce podjazdu na Łysą Górę przecina rozległą polanę, z której rozpościera się szeroka panorama Gór Kaczawskich

W środku lata proponuję wycieczkę na jeden z najlepszych punktów widokowych w Polsce. Górę zdobędziemy drogą będącą jednym z trudniejszych podjazdów w skali kraju. Pojedziemy po śladach tysięcy kolarzy, którzy przy okazji różnych wyścigów przemierzali tutejsze szosy. Aż trudno uwierzyć, że te wszystkie osobliwości znajdziemy w jednym z najniższych grzbietów górskich w Polsce, a mianowicie w Górach Kaczawskich.

Podjazd zaczyna się na rynku w Świerzawie, skąd w kierunku zachodnim odbija ulica Polna. Droga ta, wbrew nazwie, posiada dobrej jakości nawierzchnię asfaltową. Ponieważ ulica momentalnie wyprowadzi nas z miasta na otaczające pola, walory krajoznawcze Świerzawy najlepiej docenić jeszcze przed rozpoczęciem podjazdu. Najcenniejszym zabytkiem miasteczka jest kościół z drugiej połowy XIII wieku, ulokowany po północnej stronie miasta. Warto pokręcić się także w okolicy rynku i obejrzeć zabytkowe kamieniczki oraz ratusz.
Szosa po opuszczeniu rynku przeprowadza na drugą stronę potoku i przez kolejne pięć kilometrów łagodnym wzniosem zagłębia się pomiędzy trawiaste wzgórza, stanowiące północne flanki Gór Kaczawskich. W górnej części Lubiechowej droga odbija wyraźnie na południe i wspina się na Grzbiet Północny prostopadle do poziomic. Odcinek ten jest bardzo wymagający, bowiem przez kilometr nachylenie stopniowo rośnie, osiągając w końcowej fazie wartości rzędu 17 procent. Wysiłek związany ze zdobywaniem wysokości potęguje fakt, że w tej części podjazdu nie ma żadnych wypłaszczeń, a droga zdaje się iść pod górę bez końca. Nie bez udręki osiągamy przełęcz, zwaną przez kolarzy Górą Okole. Nazwa pochodzi od właściwej Góry Okole, ulokowanej kilometr dalej. Ten siedmiokilometrowy odcinek podjazdu ze Świerzawy pod Górę Okole był przez kilka lat areną zmagań kolarzy szosowych biorących udział w wyścigu indywidualnej jazdy na czas na Górę Okole „Świerzawa – Lubiechowa – Góra Okole”. Do dziś można zobaczyć, już nieco wytarty, napis „meta” usytuowany nieco poniżej najwyżej położonego punktu na szosie.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Michał Książkiewicz