okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

twojmedyk.pl

sportportal.pl

trasymasy.pl

Reklama

pierwszy rower
pierwszy rower
strona główna >> 8/2012 >> 8/2012 >> Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy!

nowości

Elektryzujące urządzenie

Adapter Busch + Muller E-Werk służy do zasilania urządzeń elektronicznych (np. GPS, smartphone) energią dostarczaną z piasty z prądnicą. Gdy... »

Ciuszki pod spód

Accent pokazał dwie damskie „potówki”: koszulki Elene Lady w wersji z krótkim lub długim rękawem zostały wykonane z... »

Restrap: Torba podsiodłowa Restrap (14 litrów)

Pochodząca z Wielkiej Brytanii (a dokładnie z Yorkshire, czym dumnie się chwali) rodzinna firma, w swych przeznaczonych do bikepackingu torbach... »

Basama: Basama Sakpak uprząż + drybag (19 litrów)

Drugi w tym numerze zestaw do bikepackingu pochodzi z Czech i składa się z dwóch osobno sprzedawanych produktów: mocowanej do... »

poradniki

Szosą w teren

Rowery typu gravel właśnie przeżywają swoje pięć minut. Będąc swoistą wariacją na temat roweru szosowego i przełajowego, mają być... »

Przed startem


Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy!


Na początku lipca spędziłam kilka dni w Kołobrzegu. Nie zabraliśmy ze sobą rowerów, zachęceni informacją, że dobrze wyposażona wypożyczalnia czeka na gości hotelu. Spodziewałam się wysłużonych jednośladów, o przyczepce dla dziecka nie wspominając. Tymczasem rzeczywistość odpowiadała reklamie. W wypożyczalni czekało kilkadziesiąt miejskich rowerów, a także kilka przyczepek i fotelików dla maluchów. Rowery były sprawne i dobrze utrzymane. W recepcji poradzono nam, aby zarezerwować je wieczorem, bo rano wypożyczalnia może być pusta. Kiedy po śniadaniu odbieraliśmy nasze pojazdy, na chętnych czekały już tylko trzy. Z kilkudziesięciu. Nie mogliśmy się nachwalić pomysłowości i podążania za duchem czasu właścicieli hotelu, kiedy po przejechaniu kilometra natknęliśmy się na kolejną wypożyczalnię jednośladów, tym razem zorganizowaną tuż przy ulicy, a po następnym – na jeszcze kolejną. Ostatecznie popedałowaliśmy do Mielna, mijając po drodze Sianożęty, Ustronie Morskie, Sarbinowo, Chłopy. Razem z nami w obie strony, fragmentami nowo oddanych dróg rowerowych, pedałowały setki cyklistów. W nadmorskich miejscowościach mijaliśmy wypożyczalnie i parkingi przyjmujące także rowery. Mijani cykloturyści nie wyglądali na sakwiarzy pedałujących od kilku tygodni wzdłuż brzegów Morza Bałtyckiego, raczej na rowerzystów-wczasowiczów, którzy zamiast kolejny dzień spędzać na leżaku na plaży, zdecydowali się na wypoczynek na wypożyczonym rowerze. Zastanawiam się, czy potrzeba tego rodzaju aktywności była w ludziach już wcześniej i tylko czekała na impuls? Jeszcze kilka lat temu na wybrzeżu nie mieliśmy wypożyczalni, dróg rowerowych i mody na rowery.
Myślę, że można ogłosić, iż dokonała się pewna zmiana – nie chcę pisać pokoleniowa, bo na dwóch kołach wypoczywali ludzie w różnym wieku. Ilu z nich po powrocie do domu znów wsiądzie na rower, poza urlopem, już dla własnego zdrowia i lepszego samopoczucia, pojedzie do pracy, popedałuje na pierwszą wycieczkę? Oby jak najwięcej.
Optymistycznie patrząc w przyszłość, zapraszam do lektury sierpniowego numeru „Rowertouru”, a wybierającym się nad polskie morze polecam wycieczkę przez Mierzeje Helską i Wiślaną. Na własnych jednośladach, bądź pożyczonych, jeśli komuś będzie wygodniej lub namówi niezrowerowanego towarzysza. Sprawdziłam – wypożyczalni też tam nie brakuje.

Izabela Dachtera-Walędziak
redaktor naczelna