okładka
okładka
strona główna w numerze nagroda Rowertouru kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

centrumrowerowe.pl

znajkraj.pl

trasymasy.pl

sportportal.pl

Reklama

strona główna >> 12/2011 >> Z mioteł na rowery

nowości

Więcej światła

CatEye – japońska marka produkująca elektroniczne akcesoria rowerowe (głównie liczniki i lampki) odświeżyła swoją kolekcję... »

Toster turystyczny

Zabieranie ze sobą na wyprawę tostera może się wydawać sporą przesadą, jednak warto się dłużej zastanowić nad tym pomysłem. Gdy... »

Miejskie Shimano

Rowery typu Urban nie są często spotykane na polskich ulicach, ale zawsze przykuwają uwagę w katalogach: niegrzeczne, interesujące,... »

Pirelli dla cyklistów

Włoska marka opon samochodowych po latach przerwy powraca do rowerowego peletonu. Na początku ubiegłego wieku opony Pirelli jeździły w rowerach... »

Nowa kolekcja

Endura pokazała ubrania na sezon 2018, wśród których od razu wpadła mi w oko bluza Hummvee Hoodie 2018 – cywilny wygląd,... »

Gruby bagażnik

Szukasz bagażnika dostosowanego do naprawdę szerokich opon? Fatrack od Krossa został zaprojektowany do zadań specjalnych, gdy zwykłe gumy to... »

poradniki

Między biegami

W 2017 roku amerykańska marka SRAM ogłosiła wszem i wobec śmierć przedniej przerzutki. Hasło przyjęto z dużą ekscytacją, zwłaszcza w... »

Na szlaku >> pogranicze polsko-czeskie


Z mioteł na rowery

Iwona Dawidowicz, Rafał Beigelt
Szlak czarowni wiedzie mało uczęszczanymi drogami

Tegoroczny urlop zaplanowaliśmy pod znakiem miotły. Nie, nie żadne wielkie sprzątanie, lecz podróż Rowerowym Szlakiem Czarownic. Jest to trasa wytyczona pomiędzy miejscami związanymi z polowaniem na czarownice w XVII wieku. Prowadzi z czeskich Mohelnic przez Jeseník, Nysę, aż do Paczkowa.

Szlak po czeskiej stronie ma długość 138 kilometrów, natomiast po polskiej około stu. Całość jest oznakowana postacią sympatycznej czarownicy na rowerze. Prowadzi w większości doskonałymi czeskimi ścieżkami rowerowymi lub bocznymi, lokalnymi drogami o umiarkowanym ruchu samochodowym.
Mohelnice były wielokrotnie palone i niszczone podczas wojen husyckich i wojny trzydziestoletniej. To właśnie tutaj ma swój początek Szlak Czarownic. Nie przypadkiem – tuż obok obecnego muzeum znajdował się niegdyś Dom Czarownic, w którym przetrzymywano i torturowano osoby podejrzane o konszachty z diabłem. A do rzucenia podejrzenia wystarczyło niewiele… Najczęstszymi powodami były: zazdrość, chciwość i zemsta. Nieszczęsną ofiarę poddawano okrutnym i wymyślnym torturom, aby przyznała się do winy i wskazała przy okazji rzekomych wspólników. Jednym z więźniów tego ponurego miejsca był ksiądz dziekan Kryštof Alois Lautner z Šumperka, który trafił tam za sprzeciwienie się okrutnemu i fanatycznemu inkwizytorowi Heinrichowi Franzowi Boblingowi z Edelstadtu (obecnie Zlaté Hory). Lautner bronił swych parafian, za co Bobling oskarżył go o uczestnictwo w sabacie, profanowanie hostii i chrzczenie dzieci w imię szatana. Oskarżenia zostały poparte zeznaniami „świadków”, poddanych ciężkim torturom. Lautner również był torturowany, lecz nie przyznał się do stawianych mu zarzutów. W miejskim parku znajduje się pomnik postawiony w miejscu spalenia księdza, który podobno do ostatnich chwil swego życia się modlił. Egzekucja zgromadziła aż 20 tysięcy gapiów.
Pedałujemy za wiedźmą do Mirova. Lokalnymi drogami, gdzie praktycznie nie ma ruchu, docieramy pod zalesione wzgórze. Spośród drzew wynurza się wieża zamku. Pokonujemy 12-procentowy podjazd, skręcamy pod zamek i... więzienie! Budowla pełni tę funkcję już od końca XIX wieku.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Rafał Beigelt