okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży
pierwszy rower
skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

twojmedyk.pl

sportportal.pl

trasymasy.pl

Reklama

strona główna >> 12/2011 >> Panorama po pożodze

nowości

BCM Nowatex Vezuvio Vento Black

Jesienią zeszłego roku w nasze ręce wpadła najnowsza kurtka polskiej marki Vezuvio (BCM Nowatex). Vento Black to lekka i wszechstronna kurtka... »

poradniki

Z duchem czasu

To, co starsze, nie zawsze jest lepsze. Czasem warto przełamać swój lęk i przykładowo przejechać się na rowerze z 29-calowymi kołami.... »

Rowerowa Baza Podjazdów >> Przełęcz Spalona


Panorama po pożodze

Michał Książkiewicz
Na tej szosie zakrętów nie brakuje – na dziewięciokilometrowym odcinku naliczyliśmy ich aż 17

Kotlina Kłodzka otoczona jest pierścieniem wysokich grzbietów, które sukcesywnie oplatano bogatą siecią dróg górskich. Ponieważ rosnący tu las został znacznie wytrzebiony na potrzeby tartaków, papierni i lokalnych hut, na przeprawach przez przełęcze cieszą oko dalekie widoki. Jedną z takich szos jest Spalona Droga w Górach Bystrzyckich.

Wycieczkę zaczynamy w Bystrzycy Kłodzkiej, ale nie na szosie wojewódzkiej nr 388, lecz po południowej stronie miasta, na moście na Nysie Kłodzkiej w ciągu ulicy Kolejowej. Polecam przejażdżkę tędy dlatego, że z drogi doskonale widoczna jest stara zabudowa miasta i poszczególne piętra architektury, wznoszące się na lewym brzegu rzeki. Jadąc bocznymi uliczkami w kierunku zachodnim, równolegle do rzeki Bystrzycy, wkrótce dotrzemy do głównej szosy (2,2 km), na której ruch jest relatywnie niewielki. Pierwsze pięć kilometrów jest płaskich, czyli z nachyleniem poniżej 2 procent. Ten monotonny odcinek możemy sobie urozmaicić, włączając w odpowiednim momencie pomiar czasu. Po 3,8 kilometra od mostu na Nysie zobaczymy po lewej stronie drogi boisko sportowe i wiejski ośrodek kultury w Starej Bystrzycy. W tym miejscu 3 października 2009 roku zaczynał się wyścig kolarski na Przełęcz Spaloną, zorganizowany jako jedna z edycji UpHill Cup. Najszybszy zawodnik pokonał te trasę w 22 minuty i 17 sekund, co daje średnią prędkość 23,1 km/h. Tylko co szósty ze startujących osiągnął na tym podjeździe przeciętną większą niż 20 km/h. Ostatni sklasyfikowany poruszał się z szybkością wytrawnego piechura, zaledwie 10,7 km/h. Na początku piątego kilometra od głównej drogi odgałęzia się boczna szosa, którą można dojechać na kilka okolicznych przełęczy. I wrócić nią z wycieczki. To już jest teren kolejnej wsi, Nowej Bystrzycy. Jeśli, zafascynowani pięknem doliny, zapomnieliśmy włączyć stoper, uczyńmy to teraz. Przez piętnaście sezonów startowała stąd czasówka kolarska, będąca częścią Ogólnopolskiego Górskiego Maratonu Bystrzyckiego. Ostatni raz zawodnicy wyjechali na nieco ponadsiedmiokilometrową trasę w 2008 roku.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Michał Książkiewicz